Panaceum Natury

Czy zwierzęta potrafią odróżniać rośliny? Oczywiście, że tak! I to nie tylko te jadalne, ale również te, które potrafią im pomóc w chorobie, złagodzić ból, a czasem nawet uratować życie. Skąd to wiedzą? Może się wydawać, że to magia – ale to mądrość natury.

Zoofarmakognozja to fascynująca dziedzina badań, która zajmuje się odkrywaniem, jak zwierzęta same wybierają i stosują naturalne substancje, aby leczyć swoje choroby i poprawiać zdrowie. To nauka o samoleczeniu w świecie zwierząt, pokazująca, że nasi bracia mniejsi potrafią korzystać z roślin, minerałów czy nawet owadów jako naturalnych lekarstw. Dzięki temu zyskujemy nie tylko lepsze zrozumienie ich zachowań, ale także cenne wskazówki, które mogą inspirować nas do szukania nowych metod leczenia w zgodzie z naturą.

Jak to się dzieje, że zwierzęta wiedzą co mają jeść?

Chemosensoryka i smak

Zwierzęta mają niesamowicie wyczulony węch i smak. Potrafią wyczuć i rozpoznać substancje chemiczne zawarte w roślinach – jak gorzkie alkaloidy, flawonoidy, taniny czy inne związki, które dla człowieka są często ledwo wyczuwalne. Co ciekawe, potrafią je nie tylko wyczuć, ale też skojarzyć z konkretnym działaniem – czy to leczniczym, czy wręcz toksycznym.

Bywa, że choroba zmienia biochemię organizmu zwierząt i wpływa na ich zachowanie – to zjawisko nazywamy „sickness behaviour”, czyli zachowaniem chorobowym. Co ciekawe, zdrowe zwierzęta reagują na te same substancje inaczej niż chore. To oznacza, że podczas choroby uruchamia się w nich specjalny mechanizm – sygnał wysyłany przez układ odpornościowy do mózgu za pomocą białek zwanych cytokinami. Ten sygnał zmienia zachowanie zwierzęcia tak, aby samo szukało naturalnych lekarstw – bez potrzeby wcześniejszego uczenia się tego na własnych błędach. To jakby natura „podpowiadała”, co w danym momencie jest potrzebne do powrotu do zdrowia.

 Podobnie jak u nas – gdy organizm potrzebuje magnezu, mamy ochotę na coś gorzkiego, jak czekolada, a przy niedokrwistości sięgamy po mięso – tak i zwierzęta zaczynają odczuwać nagłą potrzebę zjedzenia konkretnych roślin. Te rośliny zawierają składniki, których właśnie im brakuje.

Uczenie się i obserwacja

Młode uczą się od starszych – tak po prostu. U wielu gatunków, np. u szympansów, wilków czy nawet domowych kóz, młodsze osobniki bacznie obserwują, co jedzą dorośli. Zwłaszcza gdy ktoś jest chory – wtedy uważnie patrzą, po co sięga matka lub przywódca stada. To coś więcej niż tylko naśladownictwo – to forma naturalnej edukacji. 

Zwierzęta mają także zdolność uczenia się na podstawie własnych doświadczeń. Jeśli po zjedzeniu konkretnej rośliny poczują się lepiej – zapamiętują to. I sięgają po nią ponownie, gdy pojawia się podobny problem. Ten mechanizm działa u wielu gatunków. Niektóre potrafią nawet „przyrządzić sobie lekarstwo” – specjalnie przygotowując roślinę w odpowiedni sposób, np. zwijając liście lub miażdżąc je, by uwolnić cenne związki.  

Niektóre z nich są w tym naprawdę mistrzami – a historie, które za chwilę Wam pokażę, są tego najlepszym dowodem.

 Szpak i kwas mrówkowy – naturalny środek przeciwpasożytniczy

Szpaki europejskie do swoich gniazd często przynoszą świeże zioła, takie jak dzika marchew, krwawnik czy rzepik. Zawarte w tych roślinach związki terpenowe mają działanie odstraszające roztocza, wszy oraz bakterie, dzięki czemu pomagają chronić pisklęta przed pasożytami i infekcjami. Słyszeliście o zachowaniu o nazwie „anting”? Szpak łapie mrówki, rozgniata je i tarza się w nich. Kwas mrówkowy, który wydzielają mrówki, działa odstraszająco na owady oraz ma właściwości owadobójcze, bakteriobójcze i grzybobójcze. Obserwuje się u wielu gatunków ptaków, takich jak kruki czy sikory.

Kapucynki i wije – naturalny repelent

Słyszeliście o naturalnym antypespirancie? Wenezuelskie kapucynki oliwkowe wyłapują wije do ochrony przed owadami i pasożytami. Na czym to polega? Kapucynka nadgryza wije, która w obronie wydziela toksyczną substancje odstraszającą owady, a następnie smaruje futerko. Jeżeli wija przestaje wytwarzać tę substancje powtarza to po raz kolejny. Przed użyciem ugryźć :p

Słonie i kora drzew – naturalne lekarstwo na bóle brzucha

Słonie afrykańskie obserwowano, jak zrywają i żują korę drzew z gatunku Acacia nigrescens, znanego jako czarna akacja. Kora ta ma właściwości przeciwbólowe i przeciwzapalne, co pomaga słoniom w łagodzeniu dolegliwości żołądkowych.

Goryle i liście – oczyszczanie jelit

Goryle i szympansy potrafią spożywać liście roślin leczniczych w specyficzny sposób. Zwijają je tak, aby część z włoskami była na zewnątrz, co pomaga w oczyszczaniu jelit i efektywniejszym wchłanianiu substancji leczniczych.

Kozy – zielarskie smakoszki

Kozy są prawdziwymi ziołowymi smakoszami. Ich menu jest bardzo rozległe, ale potrafią być wybredne. Można zaobserwować, jak podgryzają korę drzew i jedzą gałęzie, co uzupełnia niedobory witamin i może likwidować stany zapalne. Chętnie jedzą pokrzywę, szałwię, krwawnik, skrzyp czy rumianek, wyczuwając, jakie zioło jest im aktualnie potrzebne.

Psy i trawa – naturalne oczyszczanie żołądka

Wielu właścicieli psów zauważa, że ich pupile czasami jedzą trawę. To zachowanie może być formą samoleczenia – trawa działa jako środek przeczyszczający lub pomaga w wywołaniu wymiotów, co może przynieść ulgę przy niestrawności lub obecności pasożytów.

Koty i wybór roślin leczniczych – zoofarmakognozja w praktyce

Niektóre koty, gdy mają dostęp do różnych ziół i olejków eterycznych, potrafią samodzielnie wybierać te, które pomagają im w dolegliwościach. Kocimiętka zawiera związek chemiczny o nazwie nepetalakton, który wywołuje u kotów reakcje euforyczne i relaks, ale jednocześnie ma właściwości łagodzące stres, co pozytywnie wpływa na układ odpornościowy i samopoczucie zwierzęcia. Inną rośliną, którą koty wybierają, jest rumianek. Jego delikatne działanie przeciwzapalne i uspokajające sprawia, że zwierzęta chętnie sięgają po niego, gdy odczuwają dyskomfort, np. przy problemach trawiennych czy bólach mięśni. Jeszcze ciekawszym przykładem jest aloes, który koty wykorzystują zewnętrznie do łagodzenia drobnych ran i podrażnień skóry. Roślina ta ma właściwości antybakteryjne i przyspiesza regenerację skóry, co koty intuicyjnie wykorzystują, ocierając się o jej liście.

To tylko niektóre z wielu przykładów, które pokazują, jak nasi bracia mniejsi potrafią samodzielnie dbać o swoje zdrowie. Ich instynkt i naturalna mądrość prowadzą ich do roślin i substancji, które pomagają w walce z chorobami. Warto obserwować i uczyć się od nich, bo to dowód na to, że natura zna najlepsze lekarstwa.

1.Budny, A., Kupczyński, R., Sobolewska, S., Korczyński, M., & Zawadzki, W. (2012). Samolecznictwo i ziołolecznictwo w profilaktyce i leczeniu zwierząt gospodarskich. Acta Sci Pol Med Vet, 11(1), 5-24.

2. Hart, B. L. (2011). Behavioural defences in animals against pathogens and parasites: parallels with the pillars of medicine in humans. Philosophical Transactions of the Royal Society B: Biological Sciences, 366(1583), 3406-3417.

3. Álvaro, M. M., Luis, R. R., de Lollano, S., & Joaquin, P. (2019). The origins of zoopharmacognosy: how humans learned about self-medication from animals. Int J Appl Res, 5, 73-79.

4. https://www.naturalanimals.com/zoopharmacognosy-cats

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *